Wesele w… klubie?

Autor: Data: 19 czerwca 2018, 12:30 Kategorie: Inne Komentarzy: 8

W ostatni weekend spontanicznie trafiłam w progi Club Wesele w Warszawie przy ulicy Żurawiej. To klub inny niż wszystkie, w których miałam okazję być do tej pory. Słyszałam i czytałam wiele pozytywnych opinii, więc postanowiłam sprawdzić go sama.

Chętnie cofnęłam się w czasie do tradycyjnych, polskich wesel zarówno muzycznie jak i pod względem zabawy. Właśnie takie ma się wrażenie, gdy wchodzi się do środka. Wszyscy tańczą, śpiewają. Prawie nikt nie siedzi. W sobotę bawiłam się przy muzyce na żywo granej przez zespół Chorus. Sami siebie określają jako dinozaury muzyki disco polo. Nie jestem jakąś wielką znawczynią tego gatunku, zwłaszcza nowych piosenek. Starych znam większość. Tyle się mówi o tym, że już nikt nie chce disco polo na swoim weselu. Ale kiedy na własne oczy zobaczyłam cały klub skaczący i śpiewający razem z zespołem, to się zaczęłam zastanawiać… Albo tu się zjechało całe podziemie, które przyznaje się do słuchania disco, albo wystarczy kilka drinków i nagle w magiczny sposób każdy zna tekst. Nie będę się kłócić nad głębszym przesłaniem tej muzyki, bo wiadomo, to jest muzyka rozrywkowa i ma służyć do tańców a nie do filozofii. Nie każdy lubi, każdy zna. Macie jeszcze stare VHSy z wesel? Kiedyś na tym opierały się polskie wesela, czy nam się to podoba czy nie. I zjedzcie mnie – na moim weselu największe hiciory też się pojawią!

Opublikowany przez Club Wesele Żurawia róg Parkingowej Sobota, 16 czerwca 2018

Poza disco polo pojawiło się mnóstwo polskiej muzyki zaczynając od tych, które były popularne za czasów młodości naszych rodziców, aż po wszechobecnego Sławomira (w zasadzie czy jego też nie powinno się zaliczyć jako DP?). Ja się wybawiłam za wsze czasy, stopy mnie bolały przez dwa dni i dorobiłam się zakwasów. To chyba znaczy, że impreza była udana.

Ile razy ktoś mówił „ale bym poszedł/ poszła na jakieś wesele…”. Czyż to nie był genialny pomysł, aby stworzyć klub w tym klimacie? Brawa za pomysł! Na pewno jeszcze się tam pojawię i to nie raz! A Wy byliście kiedyś w Club Wesele? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu.


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

8 komentarzy

  • Mirka

    Powiem szczerze, że jeszcze nigdy na takim nie byłam. Ale… Czemu nie?

  • W sumie czemu nie! Jak się bawić to się bawić!

  • Anna

    hmm może i bym się odważyła na takie wesele 😀

  • No niegłupi pomysł na klub. Ja piosenek disco polo znam mało ale te co znam to na pamięć i na weselach zawsze sobie nucę a niby tego gatunku nie lubię.

  • Z..........

    Ciekawa propozycja , myślę że wszyscy obecni na takim weselu nie opuszczą parkietu do rana .

  • Patrycja Czubak

    Nie byłam, ale to ciekawe i oryginalne miejsce. Pierwsze tego typu, o którym słyszę. Wesele bez disco polo to nie wesele 😀

  • Kiedyś kabaret Paranienormalni świetnie oddał kwintesencję stosunku Polaków do disco polo, nikt nie słucha, ale wszyscy znają /nucą:) także… I ja wiem, że niektóre hiciory rozkręcą nawet najbardziej sztywną zabawę 😀

    • Otóż to, nikt nie słucha, ale na koncertach wszyscy śpiewają głośniej niż piosenkarz przez mikrofon 😀