Save the date

Autor: Data: 10 sierpnia 2017, 03:50 Kategorie: Inne Komentarzy: 50

Nowy w Polsce, a szalenie popularny na Zachodzie, sposób zawiadamiania o ślubie. Nie doczekał się jeszcze oficjalnego tłumaczenia, ale chodzi o przesłanie informacji do osób, które chcemy, aby zarezerwowały sobie termin na nasz ślub. Zebrałam dla Was garść inspiracji…

Generalną zasadą jest, aby wysłać je tuż po ustaleniu daty ślubu. Są wyjątkowo przydatne w specjalnych przypadkach takich jak:

  1. goście z zagranicy,
  2. ślub w piątek
  3. popularny termin wyjazdów (wakacje)
  4. święto (na przykład Walentynki, Wielkanoc, czy Boże Narodzenie).

Może się bowiem okazać, iż zaproszenia zostały wysłane za późno i goście nie będą w stanie zarezerwować urlopu. Save the date doskonale rozwiąże ten problem.

http://tiny.pl/gjrxd

Tylko od was zależy, jak dużo informacji chcecie umieścić w powiadomieniu. Przyjęło się, aby podawać jedynie datę, ewentualnie miejsce, a resztę zachować w tajemnicy do momentu rozdania oficjalnych zaproszeń.

Jest wiele możliwości, w jaki może wyglądać wasza prośba o zarezerwowanie terminu. Oczywiście najtańszą opcją będzie przesłanie emaila z grafiką. Polecam wykonanie pliku PDF, dzięki któremu będziecie mogli stworzyć prawdziwe arcydzieło z wybranymi przez was czcionkami. Należy jednak pamiętać o osobach, które nie korzystają z komputerów. Tutaj również macie pole do popisu.

Od prostych jednostronnych pocztówek…

http://tiny.pl/gjrxn

poprzez naklejki…

http://tiny.pl/gjrx8

ołówki do zakreślenia daty w kalendarzu…

 

 

http://tiny.pl/gjrxh

zdjęcia stylizowane na plakaty filmowe…

zakładki do książek…

zdrapki…

http://tiny.pl/gjrxk

magnesy na lodówkę…

http://tiny.pl/gjrxr

a nawet krzyżówki…

http://tiny.pl/gjrxs

kończąc na zabawnych wersjach Waszych zdjęć.

http://tiny.pl/gjrxp

Doskonałym pomysłem będzie również przemycenie motywu przewodniego wesela. Odpowiedni kolor lub szczegół, który będzie współgrał z waszym pomysłem na temat główny przewijający się podczas całej zabawy.

http://tiny.pl/gjrxx

A czy wy rozsyłaliście lub macie zamiar wysyłać Save The Date? A może spotkaliście się z jeszcze innymi pomysłami?

 


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

50 komentarzy

  • Skrzypek

    Świetne pomysły.Jeszcze trochę takich a rozwiodę się i ponownie wezmę ślub,oczywiście z Tą Samą!

  • Fajne pomysły 🙂 Zwłaszcza jak już zresztą było napisane, jak ktoś robi wesele np w święta albo w wakacje. Slub jeszcze przede mną wiec może skorzystam z takiej formy powiadomienia

  • To nie tylko powiew świeżości i ciekawa nowość ale przede wszystkim bardzo praktyczna rzecz! Żyjemy w tak zabieganych czasach, że często naprawdę warto zarezerwować sobie termin dużo wcześniej. A te naklejki całkowicie skradły moje serce 😉

  • Faktycznie, bardzo ciekawe pomysły, jestem przekonana, że i u nas się przyjmie, lubię taką dawkę inności i kreatywności. 🙂

  • Aga

    Super sprawa! Może niedługo Save the date zastąpi standardowe zaproszenia 😉

  • Jaki fajny pomysl i taka subtelnie (lub nie) troska o inne osoby, o to, by towarzyszyly nam w tak waznym momencie zycia. Moim number one jest ten z tabliczka Wanted, hi hi hi . Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Pierwszy raz spotykam się z taką formą, ale uważam, że to rewelacyjny pomysł! Szkoda, że przed moim ślubem nie wiedziałam o Save the Date, bo to fajny pomysł, zwłaszcza jak ma się rodzinę w innym mieście

    • Zawsze i w każdej dziedzinie będą się pojawiać nowości, także nie ma co żałować 🙂 <3

  • Marlena

    Nie słyszamam o czymś takim ale naprawdę mi się podoba. Szczegolnie opcja z naklejkami do kalendarza. Ja jestem zapominalska i wszystko zapisuję w swoim kalendarzu więc z takiej opcji bym skorzystała 🙂

  • Rzeczywiście u nas to mało popularne, zazwyczaj wysyła się zaproszenia i zawiadomienia w tym samym czasie. Z czego zawiadomienia, to tylko informacja o ślubie.

  • Nasz slub wlasnie odbyl sie w piatek (13-go) serio <3

  • Ale fajny pomysł! Najbardziej podoba mi się transparentność, czyli – “Hej! Pobieramy się, będziecie zaproszeni, więc rezerwujcie termin!”, co nie pozostawia pola na plotki i ploteczki “A słyszałaś Halinko, że ślub w rodzinie będzie”, albo “no ciekawe kiedy zaproszą”/ “ciekawe czy zaproszą”, “od maja do października nie ruszam się z domu, bo będzie ślub”. Świetnie, z szacunkiem dla gości 🙂

    • O tej kwestii nie pomyślałam, ale bardzo dobra uwaga! 🙂 <3

  • Ja chyba niebardzo zrozumiałam, co dokładnie różni save the date od tradycyjnej formy zawiadomiamia o ślubie.

  • Fajna ciekawostka, bo nie słyszałam o tym. Pozwala zaplanować sobie z wyprzedzeniem np. urlop.

  • Świetny pomysł i kapitalne propozycje, sama nie wiem, co bym wybrała. A raczej już nie będę miała okazji 🙂

  • Bardzo ciekawe, nie spotkałam się do tej pory z taką formą przypominajki 🙂 Bardzo praktyczna!

  • O gości trzeba zadbać odpowiednio wcześnie. Świetny pomysł z tymi ołówkami.

  • s

    Ja stawiam na zakładki do książki – ciągle czytam 🙂 Ale pozostałe również super .

  • Ja wysyłałam lub dostarczałam Save the date gościom, którzy mieli być zaproszeni około 9 miesięcy przed ślubem. Zamiast dzwonić lub pisać, po prostu dałam karteczkę 🙂 okazało się to dobrym pomysłem też dlatego, że ludzie nie zaplanowali nic innego w tą datę 🙂

  • Eff

    Wow! Fantastyczne pomysły! Sami mieszkamy za granica i wiemy jak to jest, kiedy ludzie informują nas o ślubie z krótkim wyprzedzeniem.
    Problemy z urlopem, problemy z biletami ..
    Dlatego jesteśmy wdzięczni przyszłorocznym parom, które już dały nam znać, ze będą brać ślub i mamy zarezerwować terminy.
    Jest to naprawdę wygodne i miłe 🙂

    • Otóż to! Również mieszkam zagranicą i dokładnie wiem, jak wyglądają ceny biletów kupowanych na ostatni moment.

  • Pomysł już podsunęłam znajomym, bardzo entuzjastycznie na niego zareagowali. 🙂

  • Ciekawe rozwiązanie nie potkałem się z tym jeszcze, a dosyć często bywam na weselach. Niewątpliwie jest to pozytywne zaskoczenie jeśli chodzi o formę. 😉

  • Czego to już nie wymyślą. Ale ten pomysł mi się podoba, zawiadamianie odpowiednie wcześnie o takim wydarzeniu. Mieliśmy wesele w tym roku, o którym dowiedzieliśmy się miesiąc wcześniej…Chociaż teraz to ludzie pewnie będą zawiadamiać na feacebooku…

  • Fajne inspiracje 🙂 Ślub mam już za sobą, ale pamiętam ile było stresu 😉

  • Świetny pomysł, bardzo fajne rozwiązanie, niestety rzadko u nas stosowane.

  • Świetne pomysły 🙂 Ja już mam ślub dawno za sobą 😉 Ale może to się przydać mojemu bratu 😉

  • W sumie już lepiej wysłać finalne zaproszenia chyba a nie na 2 razy?

    • A co jeśli nie znasz jeszcze szczegółów, a zależy Ci na obecności osób na przykład z zagranicy? 🙂 Sama nie mieszkam w Polsce i wiem, że bilety kupowane na ostatnią chwilę kosztują miliony monet i to może być często powód odmowy, niestety.

  • Pomysł bardzo przydatny. Inspiracje megaa. Mam nadzieję, że kiedyś z nich skorzystam :]

  • Pomysły bardzo ciekawe ale zastanawiają mnie koszty. Gdybym organizowała skromne przyjęcie mogłabym się połasić.

    • Nie da się ukryć, że trzeba przewidzieć dodatkowy budżet 🙂 Chyba, że Save the date wyślesz jako plik PDF.

  • Naklejki najlepsze 🙂

  • Myślę, że to świetny pomysł, zwłaszcza jeśli ślub jest w wakacje. 🙂

  • świetny pomysł! I chyba coraz bardziej popularny, co?

  • Nie jestem fanką wszystkich pomysłów, które przychodzą do nas zza granicy, ale ten akurat jest genialny. Czasami np plany urlopowe kolidują z weselem znajomych i jest nieciekawie. Fajne podróże planuje się czasami z rocznym wyprzedzeniem, a zaproszenia zwykle dostajemy 3-4 miesiące przed, chociaż coraz częściej dużo wcześniej, jednak opcja z “Save the date” jest mega fajna 🙂

  • i magnesy najlepsze! wiszą na lodówce i przypominają, na kartki czy ołówki raczej bym się nie zdecydowała 🙂

  • Bardzo podoba mi się ta idea, ale trudno znaleźć mi odpowiednik save the date po polsku, a nie chciałabym używać angielskiego wyrażenia ze względu np. na osoby, które angielskim się nie posługują. Świetny blog, zaczynam stawiać kroczki w branży ślubnej więc bardzo interesuje mnie tematyka Twojego bloga, będę zaglądać 🙂

    • Bardzo mnie cieszy ta wiadomość <3 A co do nazewnictwa, to mam pewien pomysł... :>

  • Pomysł ze zrobieniem zaproszeń w stylu filmowym – bomba! 😀 Dzięki!

  • Ale świetne:) no szkoda, że ja już się ohajtałam 😀

  • Gdy my planowaliśmy ślub i usłyszałam, że luby zarezerwował piątek o mało co z krzesła nie spadłam, bo większość jego gości rozrzucona po Polsce, a byli i tacy z zagranicy. Uznałam, że absolutnie w tych okolicznościach piątek odpada: urlopy i inne kwestie… załatwiłam sobotę

  • Ewa

    Genialne pomysły 🙂