Porwanie dla małżeństwa, czyli dramat kobiet w Azji Środkowej

Autor: Data: 19 lipca 2017, 22:56 Kategorie: Goście, Pani Młoda Komentarzy: 53

Każda kobieta wyobraża sobie dzień ślubu jako ten najpiękniejszy w całym życiu. Każda chce, aby wszystko było jak z bajki, organizuje i dopracowuje szczegóły. Jednak nie każda kobieta ma to szczęście. Na świecie wciąż bowiem mają miejsce porwania dla małżeństwa.

Mamy XXI wiek i mimo to na świecie wciąż dzieją się rzeczy rodem ze średniowiecza. Kobiety są porywane, aby poślubić je wbrew ich woli. Prawnie jest to oczywiście zakazane, ale prawo swoje, a obyczaje swoje. Przerażającym jest fakt, że w Kirgistanie aż co piąte małżeństwo jest zawarte z przymusu. Mamy tu do czynienia z poważnym problemem społecznym. Praktyki te mają miejsce głównie w krajach byłego ZSRR w Azji Środkowej, czyli w tak zwanym obszarze postradzieckim – oprócz Kirgistanu jest to również Kazachstan, Uzbekistan i Tadżykistan.

Prawo przewiduje od 3 do 10 lat pozbawienia wolności za podobne praktyki, jednak poszkodowane rzadko zgłaszają się na policję. Głównie dlatego, że boją się reakcji ze strony społeczeństwa. Jeżeli dziewczyna bardzo się broni, czasami dochodzi do gwałtu, ponieważ jako „nieczysta” nie ma już szans na związek z kimś innym.

Warto w tym miejscu wspomnieć, jak wygląda całe zajście. Przyszły Pan Młody zazwyczaj ma już upatrzoną ofiarę. Wraz z kolegami zaczaja się na nią podczas na przykład powrotu ze szkoły czy zwykłego spaceru. Kobieta zostaje wciągnięta do samochodu i zawieziona do domu chłopaka, gdzie czeka już cała jego rodzina. Dziewczynie zakłada się (zazwyczaj siłą) białą chustę na głowę, która jest symbolem gotowości do zamążpójścia. Tymczasem inni członkowie rodziny Młodego jadą do domu porwanej i informują o tym, że ich córka wychodzi za mąż. W zamian proponują poczęstunek i możliwie najniższą zapłatę, niekiedy jest to po prostu koza. Jeszcze gorzej, kiedy rodzina ofiary jest w zmowie z rodziną porywacza i za jej plecami planuje tego typu proceder. Wtedy zgłoszenie na policję nie ma już żadnego znaczenia, gdyż w krajach Azji Środkowej tradycja i rodzina to najświętsze wartości, więc sprzeciw wobec nich byłby hańbą, a ofiara byłaby wytykana palcami przez całe społeczeństwo. Kiedy porywacz ma pewność, że rodzice dziewczyny nie zgodzą się na ślub, zostają poinformowani dopiero wtedy, gdy dziewczyna jest już w ciąży.

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem byłaby ucieczka za granicę, ale ofiarom zabierane są paszporty. W skrajnych przypadkach kobiety zmuszone do małżeństwa popełniają samobójstwo. Co roku ma miejsce co najmniej kilkanaście takich przypadków.

Co się dzieje później? Porwana staje się tak jakby częścią dobytku rodziny Pana Młodego. Służącą. Żeby nie powiedzieć ‘własnością’. Sprząta, pierze, gotuje, usługuje. Później pojawiają się dzieci. Jedno. Drugie. Trzecie. W głowie zanika myśl o ucieczce. Bo i dokąd? I co z dziećmi? Pozostaje jedynie pogodzenie się z losem. Na szczęście wzorce europejskie powoli wchodzą do kirgiskiej kultury i obyczaje zaczynają się zmieniać wraz z nowymi pokoleniami.

Dlatego dziękujmy Bogu za to, że żyjemy w Polsce, która obyczaj porwania Panny Młodej zna tylko z zabaw weselnych, jako jedną z możliwości zdobycia butelki wódki od Pana Młodego.

Dla zainteresowanych tematem polecam poniższe reportaże:


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

53 komentarze

  • Dla nas, tak myśłę, to niewyobrażalne. Z drugiej strony u nas też wiele kobiet tkwi w makabrycznych relacjach bo dzieci, bo nie mają dokąd pójść, bo się boją opinii publicznej.

  • No niestety takie rzeczy będą jeszcze pewnie długo funkcjonowały w takich krajach, ze względu na przyzwolenie społeczne. Niby zakaz ale jednak tradycja górą.

  • Żyjąc w naszej kulturze trudno objąć umysłem to, co tam się dzieje, albo jakoś sensownie wytłumaczyć.
    Smutne to, przerażające, a najgorsze jest to, że prawo nie spełnia swojej funkcji i nie chroni ofiar.

  • Karolina

    Przerażający temat, dla nas jest to nie do pomyślenia, tam niestety to jest norma…

  • Dla mnie to nie dające się pojąć zjawisko. W wielu kulturach jednak istnieją różnego rodzaju tradycje, których nie sposób nam zrozumieć.

  • Straszny dramat, niestety prawa kobiet nadal nie istnieją w wielu krajach, lub są najzwyczajniej nieprzestrzegane. Cieszę się, że moje corki mieszkają w Europie.

  • Magda

    Jej to rozum czasami objąć nie jest w stanie, że żyjemy na jednym świecie, a takie między nami różnice kulturowe. Fajny tekst <3

  • Nie byłam w stanie przeczytać całego tekstu, tak mocno chwyta mnie za serce. Nie wiem jak okrutnym trzeba być człowiekiem aby nie widzieć w tym nic złego. Brak mi słów. Jestem szczęściarą że urodziłam sie w Europie, w kraju w którym wolność jest czymś zupełnie naturalnym i oczywistym.

  • Nie interesowałam się do tej pory kulturą Zachodniej Azji, więc nie wiedziałam nawet, że występuje tam taki problem, ale to straszne i uważam, że takie porwania powinny być ścigane z urzędu. Współczuję kobietom, które zostały porwane, zmuszone do ślubu, zajścia w ciążę, zajmowania się domem etc. :/

  • Środkowej* oczywiście. O Zachodniej to Europie czytam w tym momencie na drugiej karcie w kontekście ciekawych miejsc do sfotografowania 😉

  • Ciekawy i ukazujący prawdę wpis. Czasami trudno pojąć z naszej perspektywy jakie różnice są w kulturach i zachowaniach ludzi na świecie. Pozdrawiam ciepło 🙂

  • Skrzypek

    Dla mnie to niepojęte.Jak można wyczyniać i tolerować takie zwyczje.To jest barbarzynstwo w czystej postaci.Epoka kamienia łupanego.Dzicz,po stokroć dzicz!!!

  • To straszne… Chociaż brzmi to jak porwanie w celach matrymonialnych, to faktycznie jest to forma niewolnictwa. Myślimy, że w Polsce ten proceder nie istnieje, ale jest wiele osób żyjących w różnych toksycznych relacjach, których nie da się zerwać ze względów materialnych.

  • Nie mają tam kobiety zbyt ciekawie. Polki powinny docenić Polskę i Europę, bo mają tu luz w porównaniu do Azji.

  • każda kultura rzadzi sie swoimi prawami, ale mnie az telepie jak sobie pomysle, że gdzies na swiecie nie respektowwane sa prawa kobiet

  • W pewnych miejscach świata zapewne jeszcze długo ta mentalność się nie zmieni.

  • Feniks

    Najgorsze jest to, że tym dziewczynom wpajane jest od dziecka to, że nie mają wyjścia. Gdyby ktoś porwał europejkę, to bez wahania przynajmniej próbowałaby uciec. A tak, dziewczyna ma już “zakodowane”, że jak się sprzeciwi to pożałuje. Presja otoczenia jest więc kluczowa i najbardziej krzywdząca. Żal mi tych kobiet, bo w jednej chwili tracą wszystko 🙁
    Pozdrawiam

  • Marcin

    Masakra

  • Straszne rzeczy dzieją się na świecie 🙁

  • Niestety nie każdy ma szczęście urodzić się w cywilizowanym kraju. Mieszkam w Niemczech i w swojej grupie na zajęciach mam 21 letnią dziwczene, która wyszła za mąż zaraz po tym, jak została przedstawiona swojemu przyszłemu mężowi, który ma 55 lat. Bardzo jest przykro słuchać i czytać o takich sytuacjach, szczególnie ze człowiek wie, ze są one prawdziwe

    • To okropne! Ja mieszkam w UK i mam tu koleżankę, której rodzice również znaleźli męża i bez konsultacji urządzili jej przyjęcie zaręczynowe, a ona sama dowiedziała się będąc już na przyjęciu, że to z tej okazji ta impreza 🙁

  • Strasznie się takie rzeczy czyta. Niby świadomość rośnie, ale kultury, zwlasza tak odleglej od naszej nigdy nie zaakceptuje

  • Iwona

    Masakra! Pamietam podobna sytuacje, która dotyczyła mojej Babci, pochodzącej z Kresów. Tam tez był podobny zwyczaj. Babcia została porwana, ale ugryzła jednego z napastników i jakoś uciekła. Od tamtej pory nigdy nie wychodziła sama z domu wieczorem. Nawet do sklepu obok.

    • Strach pomyśleć w ogóle! :O Czytać o takich sytuacjach, to zupełnie inna sprawa, niż znać taką opowieść z doświadczenia kogoś bliskiego.

  • Takie historie mnie przerażają. Z jednej strony wiem, żę to inna kultura, ale dla mnie, Europejki brzmi to naprawdę strasznie

  • s

    Jeśli taki ,,kozi syn,, by mnie porwał , to długo by nie pożył !!!!!!!!!
    Ogromnie współczuję tym dziewczętom .Straszne 🙁

  • Czytałam o tym kilka razy i za każdym razem jestem tak samo zszokowana… Jakby się tak głębiej nad tym wszystkim zastanowić i postawić przez moment w sytuacji tych dziewczyn to wcale się nie dziwię, że te kobiety popełniają samobójstwa, gdyż nie widzą żadnego innego wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji i jest to ich zdaniem jedyne słuszne rozwiązanie. Wyrwane z domów wbrew sobie i chcąc nie chcąc muszą żyć jako pełnoprawne żony i być przedmiotem w rękach swoich oprawców, a prawo w tej kulturze wbrew temu co powinno być powszechne wcale nie stoi po ich stronie. Zakazy tutaj nic nie dadzą, bo mentalności nie zmieni, a społeczeństwo daje ciche przyzwolenie na takie zachowania.

  • Skrzypek

    Brawo S.Tak właśnie powinny robić kobiety w tych krajach.Muszą stawić opór.Nikt za Nie tego nie zrobi.Metod jest mnóstwo.Można na przyklad wykastrować drania.Poważnie!!!

  • Rzeczy jakie dla nas są normalne dla innych mogą być luksusem. Temat rzeka!!! 🙁

  • Cieszę sie, że żyjemy w naszym kraju i nasze tradycje są bardziej cywilizowane. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że mogłabym zostać zmuszona do życia z kimś wbrew mojej woli. Czasami nie umiemy docenić jak wiele mamy szczęścia, a to jedno z nich. Gdybyśmy urodziły się w innym otoczeniu, być może nawet nie wiedziałybyśmy, że mamy jakieś prawo, wolny wybór, prawo decydowania o sobie….

  • To musi być straszne, nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji. Polska jest jaka jest ale mamy tu trochę więcej swobody na szczęscie

  • Szokujące. Nie wyobrażam sobie, że rodziny planują takie akcje i nie interesuje ich szczęście dzieci. Nieakceptowalne!!!

  • Kot Amator

    Poruszający i dający do myślenia artykuł.

  • Przyznam, że jak czytam o takich właśnie historiach, to coraz bardziej doceniam miejsce, w którym się urodziłam. Oczywiście, że mamy wiele różnych problemów jako kobiety, jednak ich skala jest znacznie mniejsza.

  • Kosmetyczne eksperymenty

    XXI wieka a takie rzeczy mają miejsce, masakra to mało powiedziane

  • To straszne, takie niepojęte i aż nieprzyjemne w odbiorze….

  • iza

    fajny blog
    Świetnie piszesz

  • Przeraża mnie to,jak wiele jest na świecie miejsc, gdzie prawa kobiet, delikatnie mówiąc, nie są przestrzegane. Co więcej, kobiety czasem nie wiedzą, że można inaczej, normalnie.

  • To jest przerażające! Co innego te “porwania?” w rejonach słowiańskich (Niemcy, Polska). Ja nie zamierzam wychodzić za mąż ani się żenić, ale te pierwsze mnie aż obżynają, a te ostanie to inna bajka.

  • Nigdy nie byłam dobra w rozumieniu innych kultur. Egocentryzm kulturowy ma maksa. I serio, nie rozumiem tego. Obyczaje obyczajami, ale gdzie jest miłość? Tych rodziców do córki? No nie wiem, dla mnie to nie do przyjęcia. Dlatego nigdy nie kręciło mnie poznawanie innych kultur. Może jestem zaściankowa, ale naprawdę nie potrafie patrzeć i nie oceniać.

  • Niewyobrażalne i przerażające, że gdzieś na świecie tak jest.

  • Czytałam o tym już wielokrotnie, nawet oglądałam dokumenty tego zagadnienia dotyczące – wciąż mnie to przeraża.

  • Dominik

    Zdecydowanie takie podejście nie jest dla mnie, ale takie “uroki” niektórych krajów. Potrzeba czasu i to wiele jeszcze lat żeby coś się zmieniło. 🙂

  • Ola

    Niestety raczej niewiele możemy z tym zrobić to tradycja a one są zawsze silnie zakorzenione w społeczeństwie. Zmiany nigdy nie są rewolucyjna a powolna ewolucja.

  • Smutne, że mimo takiego postępu nadal istnieją takie praktyki.

  • Nie mam słów na to 🙁

  • Pomimo mojej wielkiej, czasami zbyt wielkiej, tolerancji, nie jestem w stanie sobie wyobrazić funkcjonowania takiej tradycji. Niby nowoczesność, człowiek idzie mu lepszemu, a jednak jakiś procent nas nadal boryka sie z zakorzenionymi chorymi tradycjami.

  • To jest koszmar, co się jeszcze dzieje na świecie… Mamy ogromne szczęście, że żyjemy w takim społeczeństwie i takich warunkach – nawet jeżeli daleko im do ideału. Świadomość niektórych ludzi jest na poziomie pantofelka – aż strach pomyśleć, co musiałoby ich spotkać, żeby ją podnieśli!

  • przerażające…bądź co bądź jednak preferuję naszą Polskę!

  • To jest absolutnie poruszające! Czytałam już kiedyś o tych porwaniach i na samą myśl ściska mi się żołądek… w takich sytuacjach cieszę się, że mam syna…

  • U nas są śluby z powodu dziecka, tam – porwania. Nic, co zmusza do zamążpójścia, nie jest akceptowalne! Nic poza miłością!

  • To jest inna kultura, dla nas zachowania niepojęte.

  • Kamila

    To jest aż niewyobrażalne. Brak mi słów.