Broń nie zabija, ale wkurzona klientka już może…

Autor: Data: 26 lipca 2018, 07:00 Kategorie: Inne, Pani Młoda, Podwykonawcy Komentarzy: 27

Ile razy sprawdzając nowego fryzjera miałaś ochotę go zabić? Przychodzisz z długimi blond włosami. Mówisz, że chcesz podciąć tylko końcówki, a wychodzisz z czarnym irokezem. Sprawdźcie, czy właścicielka salonu, do którego się umówiłam jeszcze żyje.

Po trzech latach (poza jednym razem, kiedy poddałam się zabiegowi keratynowemu) postanowiłam iść do fryzjera. Wybór salonu nie był przypadkowy. Salon Vena z Błonia obserwuję na Facebooku już od kilku lat i zawsze zazdrościłam metamorfoz klientkom ze zdjęć. Zadzwoniłam więc i umówiłam się na wizytę do właścicielki salonu – Beaty Ciszewskiej. Jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że najbliższy wolny termin jest za ponad miesiąc. No, ale pomyślałam, że to dobry czas na wymyślenie, co ja właściwie chcę zrobić z tymi włosami, jaki efekt osiągnąć. Obcinać, czy nie? Zrobić grzywkę… czy nie? Zapisałam się więc i czekałam…

W międzyczasie dostałam alergii na szampon. Szybko zmieniłam kosmetyk, ratowałam się wapnem i liczyłam na to, że fryzjerka nie wygoni mnie z fotela. Przygotowujesz się do tego jednego, jedynego dnia. Dbasz o ciało, cerę, włosy… Używasz różnych, dobrych kosmetyków. Ale! Nagle okazuje się, że jesteś uczulona na jakiś składnik szamponu, którego używasz na co dzień… Znasz to? Ja niestety tak. Nigdy nie robiłam testów alergicznych (choć mam je w planach), ale widzę, jak moje ciało reaguje na różne substancje. Do tej pory używałam włoskiego szamponu, stosowanego w salonach fryzjerskich, ale po przeanalizowaniu składu okazuje się, że zawiera on silne detergenty, które mogą uczulać osoby ze skłonnościami do alergii. Czyli na przykład mnie.

Dlatego naczytałam się, naszukałam i postanowiłam wypróbować firmę Organic Life. Na początek kupiłam szampon… a raczej balsam myjący do włosów. Alergia spowodowana używaniem poprzedniego kosmetyku bardzo wysuszyła mój skalp, więc wybrałam ten do włosów ze skłonnością do łupieżu suchego. Kupiłam też nawilżającą, botaniczną odżywkę do włosów. Organic Life ma bardzo pozytywne komentarze internautów, ale wątpliwości pojawiają się w związku z polityką firmy, która nie podaje składów na swojej stronie internetowej. Czego się wstydzić, skoro chwalą się naturalnymi składnikami?

Jeżeli ktoś szuka ich składów, to bardzo proszę:

źródło własne

Jestem laikiem w tych sprawach, ale już na pierwszy rzut oka widać różnicę przede wszystkim w ilości naturalnych ekstraktów (z owoców, liści, nasion, korzeni i innych). W kosmetykach Organic Life jest ich zdecydowanie więcej i na wyższych pozycjach, podczas gdy w szamponie Alfaparf są zaledwie dwa i to gdzieś na końcu listy. Razi mnie w oczy też ilość różnych cyferek, które nigdy nie zwiastują nic dobrego.

Znalazłam za to dwa bardzo dobre analizatory w Internecie – Skin Carisma oraz cosDNA, które powiedziały mi na temat składu trochę więcej. Na butelce szamponu Alfaparf napisane jest, że nie zawiera on siarczanów i innych nieprzyjaznych składników. No i tutaj powinniśmy się trochę pogniewać z producentem, bo siarczan jest już na drugiej pozycji. Należy on do tych ze średniego ryzyka, ale jednak występuje już na drugim miejscu w składzie, więc jest go dużo. Szampon ten nie jest więc przyjazny dla osób z wrażliwą skórą głowy. Do Organic Life przekonał mnie fakt, że substancje mogące wywołać reakcję alergiczną są gdzieś na końcu listy.

Składniki mogące wywoływać podrażnienie skalpu oraz ich rola w wymienionych przeze mnie kosmetykach (w zależności od wysokości szkodliwości składnika zaznaczyłam na zielono – niskie, żółto – umiarkowane i czerwono – wysokie):

źródło własne

źródło własne

źródło własne

Przez dwa tygodnie udało mi się doprowadzić skórę głowy do jako-takiego ładu. Przychodząc do salonu zupełnie nie wiedziałam, co zrobić ze swoją fryzurą (miesiąc rozmyślań nie pomógł). Zdałam się więc na rady fryzjerki. Część stylistów lubi klientów, którzy dają im wolną rękę przy dobieraniu wizerunku i, dzięki Bogu, Beata do nich należy. Uwielbiam ludzi, którzy lubią to, co robią! Żebyście widzieli ten uśmiech i błysk w oku, kiedy powiedziała, że ma na mnie pomysł! Przysięgam, że gdybym trafiła na fotel osoby bez pasji, która przewraca oczami mówiąc, że przecież to ja powinnam wiedzieć, czego chcę, to bym wstała z fotela, grzecznie się pożegnała i więcej nie wróciła.

Szłam z założeniem zrobienia botoksu na włosy, aby je odżywić. Na szczęście istnieją jeszcze ludzie, którzy nie chcą wyłącznie wyciągnąć z Ciebie kasy, tylko potrafią rzeczowo doradzić. Beatka wyjaśniła, że botoks uwiązałby mnie do częstego i regularnego przychodzenia na powtórzenie zabiegu, bo inaczej nie przyniósłby pożądanych efektów.

Jedyne, co wiedziałam, to to, że nie chcę drastycznie skracać włosów. Trzy lata temu obiecałam sobie zapuszczać włosy do ślubu. Ale jeżeli tak dalej pójdzie, zostanę Roszpunką.

Na początku Beata przyjrzała się moim włosom. Pomacała, popytała, zrobiła wywiad. Nie uniknęłam też ochrzanu za chodzenie spać z mokrą głową. Prawda jest taka, że szkoda mi czasu na suszenie. Beata doradziła, że skoro, nie chcę tego robić, to lepiej myć włosy rano, kiedy mają szansę wyschnąć naturalnie, z dostępem do światła i powietrza. Uzmysłowiła mi, że idąc spać kładziemy głowę na poduszce, przez co wydziela się ciepło. Pocimy się przez sen. A jeżeli, tak jak ja, lubisz jeszcze na dodatek na noc związać włosy w kok, to lepiej nie przyznawaj się swojej fryzjerce, chociaż ja nie musiałam nic mówić, bo podobno widać było po kondycji moich kłaków. Fryzjerka zadała mi zagadkę i zadziałała na moją wyobraźnię: dla jakich organizmów najlepszym środowiskiem do rozwoju jest wilgoć, ciepło i brak dostępu do światła? Przypomnijmy sobie biologię i zastanówmy się…

https://tiny.pl/g613l

Co więc zrobiłyśmy? Fryzjerka zachwyciła się moim naturalnym kolorem włosów. Resztki farby, pozostałości po moim ostatnim skróceniu i nałożeniu koloru widać już było tylko na suchych, jak wiór, końcówkach. Postanowiła więc podkreślić mój kolor autorską mieszanką farb Wella Illumina i dodać słoneczne refleksy rozjaśniaczem pomieszanym z bardzo delikatną wodą utleniającą. Sprawiło to, że fryzura wygląda trójwymiarowo, a kolory przepięknie mienią się w słońcu. Dodatkowo moje włosy dostały kopa regeneracyjnego odżywczym mleczkiem O Way Hmilk No Stress do włosów farbowanych, który chroni włosy przed łamaniem uelastyczniając je. W połączeniu z relaksacyjnym masażem głowy można usnąć w fotelu. Dziękuję, dobranoc. A efekty? Zobaczcie sami. Dodam tylko, że w obu wersjach mam włosy już rozczesane, czego na zdjęciu ‘przed’ może nie widać, bo moje włosy wprost uwielbiają się puszyć.

źródło własne

A sama Beata to rewelacyjna super-babka! Tak się zagadałyśmy, że 2,5 godziny minęło mi w oka mgnieniu! Oczywiście przeżyła, ma się dobrze i od trzech lat, gdy zaczęła prowadzić ten salon rozwija swoją pasję oraz rozbudowuje biznes. Życzę jej i całej ekipie wielu sukcesów (oby zabrakło Wam ściany na te wszystkie dyplomy)! Na pewno się jeszcze zobaczymy.

Ściskam i całuję,

Spodoba Ci się również:

Jak przygotować włosy do ślubu?

Jak nas oszukują firmy?

Czy warto robić próbny makijaż oraz fryzurę? I dlaczego TAK?


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

27 komentarzy

  • Znalezienie dobrego fryzjera to nie lada wyzwanie. Wiem z doświadczenia 😀

  • Masz piękne włosy !!! Moje niestety to obecnie masakra chodź cieszę się, że chociaż nie lecą garściami jak to mają w zwyczaju. Żałuję że nie spotkałam jeszcze na swej drodze takiego fryzjera z powołaniem jak Pani Beata.

    • Bardzo żałuję, że nie da się pokazać, jakie moje włosy były okropne w dotyku. Siano jest gładsze!
      Dopiero po zabiegu zostały poskromione i już szczotka nie staje dęba 🙂

  • Niestety zbyt często wychodziłam od fryzjera z płaczem

    • I mi się zdarzało, niestety. Trzeba szukać do skutku 🙂

  • Zrezygnowałam z koloryzacji, bo nie mogłam znaleźć dobrego fryzjera i nie żałuję 🙂 Twój wpis zapisuję jak będę szukać szamponu na zimę- dziękuję!

    • Nie ma problemu 🙂 Jeżeli mieszkasz niedaleko Błonia, to koniecznie odwiedź salon Vena. Tam Ci dziewczyny doradzą i będzie pięknie! <3

  • Jestem również przed wizytą u fryzjera i chcę zrobić sobie grzywkę;) Ciekawe co z tego wyjdzie? No i też na stałe chcę prostować włosy, bo moje loki już mnie strasznie meczą i się puszą. Szampony w moim przypadku – to niestety silne środki, inne nie radzą sobie z moimi włosami. Jak kiedyś kupiłam szampon eko to dojść do ładu z włosami nie mogłam.

    • Skoro Ci nie szkodzą, to używaj 🙂 U mnie objawiało się to alergią, więc musiałam szukać zamienników.
      Zrób zdjęcie przed i po z grzywką i bez 🙂

  • E.

    Ja już od lat sama podcinam swoje długie włosy. Co najmniej połowa komplementów na temat mojej urody, jakie dostaję, dotyczy właśnie włosów. Są zdrowe, gęste, a ich kolor dosyć niespotykany. Moim zdaniem warto korzystać z usług bardzo dobrych fryzjerów, albo nie bywać u nich wcale. Kiepskie salony fryzjerskie lepiej sobie odpuścić 😉

    • Tylko skąd wiadomo, że dany salon jest kiepski? 🙂 Wszystko zależy od nastawienia i umiejętności ludzi, którzy w nim pracują 🙂 Trzeba próbować!

  • S

    Cieszę się,że jesteś zadowolona z Beaty ,chyba też się do niej wybiorę bo mam niedaleko . Dobry fryzjer to skarb😄Dzięki ,że myślisz także o nas a nie wyłącznie o sobie.Tak trzymaj😍

    • Skoro znajduję coś lub kogoś wartego uwagi i polecenie, to grzechem by było się nie podzielić z moimi Czytelnikami! <3

  • Marta

    Ja też dług i szukałam dobrej fryzjerki, ale w końcu po wielu ( nie oszukujmy się nieudanych probach), wielu różnych kolorach ( co wizyta miałam wrażenie że to nowy eksperyment Pani fryzjer), i jakoś dziwnie nie rosnących włosach znalazłam! okazało się ze można zapuścił włosy nawet u mnie, że można malować sam odrost bez jawnego odznaczania się od reszty włosów i bez malowania całości co 2 miesiące 🙂 A dodatkowo nie kosztuje mnie to mega zawrotnej kwoty ( bo w sumie można płakać po wyjściu od fryzjera z dwóch powodów- utrata włosów i większej części pensji -.-)
    Uważam że trzeba polecać takie zdolniachy, co naprawdę wiedzą co robią, potrafią doradzić, a przy tym widać że praca serio sprawia im radość:)

    • Otóż to! Znajdować takie zdolniachy to mój cel 🙂 Wszystko się da, jak się chce, tylko nie każdy pracuje robiąc to, co lubi, więc stąd wynikają te różnice w jakości 🙂

  • Cieszę się, że znalazłaś tak wartościowego fryzjera. To skarb. Sama też jestem zdania że to fryzjer powinien wiedzieć co można wyczarować z włosów i dopasować do twarzy, do rysów. Powinien sam coś zaproponować. Dlatego tak jak Ty, gdy idę do fryzjera a on mi robi focha, bo to w końcu ja powinnam wiedzieć co chce to też dziekuję za wizytę i odchodzę, albo zależy mi tylko na podcięciu fryzury i już więcej się nie pokazuję.

  • Cóż za metamorfoza ! Moje włosy wyglądają tak samo jak Twoje przed 🙁

  • Ooo tak niełatwo znaleźć dobrego fryzjera/fryzjerkę. Ja do mojej Wery jeżdżę ponad 100 km, ale warto!

    • Dla świetnej jakości wszystko! Ja do Beaty miałam 50 km w obie strony i również uważam, że było warto 🙂

  • Moja ostatnia wizyta u fryzjerki to porażka, bardzo bym chciała znaleźć tę odpowiednią rękę do moich włosów.

  • Pat

    Oh co za prawdziwy post, ja kiedyś 3 lata zapuszczałam włosy i z włosów do pół pleców po ścięńciu końcówek zostały mi do ramion, myślalam że zabije ” podetne tylko końcówki”….

  • Na dobrego fryzjera naprawdę trzeba trafić. ja jeszcze nigdy nie wyszłam zadowolona. Może mam za duże wymagania 😛
    uczulenie też mam ale na jeden konkretny szampon. Nie wiem o jaki składnik chodzi. Każdy inny mogę używać więc jest ok.
    Też śpię z mokrymi włosami. No i nie poradzę będę tak robić 😛

  • Magda

    Bardzo rzadko chodze do fryzjera a jesli juz to tylko zeby podciac wlosy. Dla mnie najwazniejsza jest praktycznosc. A Twoja metamorfoza oczywiscie jak njabardziej udana.

  • Ja niestety też mam różne doświadczenia z fryzjerami. Ostatnio wyszłam z farbowania z włosami w kolorze popiołu z ogniska, wyglądając 10 lat starzej, bo chciałam chłodny blond. Innym razem obcięto mi grzywkę, która sterczała, bo okazało się, że w tym miejscu mam tzw. wicherek, a fryzjerka więcej razy przeglądała się w lustrze niż patrzyła na moje włosy.

  • W każdym zawodzie potrzebna jest pasja. Bo to ona daje nam radość z tego co robimy. Gdy idziemy jako klient do takiej osoby to serce się raduje

  • Taka fryzjerka to skarb 🙂

  • Trzeba przyznać, że Twoje włosy wyglądają teraz świetnie! Ja przyzwyczajam się do fryzjera jak do lekarza i nie zmieniam za łatwo albo praktycznie wcale haha