Jak przygotować włosy do ślubu?

Autor: Data: 7 września 2017, 07:00 Kategorie: Pani Młoda Komentarzy: 31

Dzień ślubu to najważniejszy dzień dotychczasowego życia. Dlatego wszystko musi być idealne – a szczególnie my, Panny Młode. By wyglądać jak przysłowiowy milion dolarów, szukamy wymarzonej sukni, najlepszego fryzjera i makijażystki, którzy pomogą nam dopiąć wizażową stronę przedsięwzięcia na ostatni guzik. Mimo tego, że pomoc profesjonalistów jest w tym dniu niezbędna, same również możemy zadbać, by nasze włosy i skóra wyglądały jeszcze lepiej, wydobywając z nich naturalne zdrowie, blask i witalność.

Przed ślubem

By wyglądać olśniewająco, warto wcześniej pomyśleć o odpowiedniej pielęgnacji. Im więcej mamy czasu, tym bardziej możemy wpłynąć na autentyczny stan kosmyków, dzięki czemu nawet po Wielkim Dniu będą w rewelacyjnej kondycji.

O ile nie robiłyśmy tego wcześniej, po zaręczynach warto zainwestować w treściwe maski i odżywki, odpowiednio dobrane oleje i wzbogacone w mikroelementy ampułki i serum. Dzięki temu włosy zyskają czas, by skorzystać z regeneracyjnych dobrodziejstw wszystkich produktów pielęgnacyjnych: nabiorą odpowiedniej sprężystości i energii.

Gdy jednak czasu zabraknie…

… musimy raczej postawić na wizualny efekt niż rzeczywistą poprawę kondycji pukli. Profesjonalne preparaty do pielęgnacji zapewnią włosom doskonały wygląd – przeważnie zawierają mnóstwo silikonów, które działają wygładzająco i nabłyszczająco. Efekt takich kuracji jest stosunkowo krótkotrwały – jednak wystarczający, by na ślubnym kobiercu zachwycać lśniącymi włosami!

W dniu ślubu

Bez względu na to, czy o kosmyki zdecydujemy się zadbać na długie miesiące przed, czy w ostatniej chwili wybierzemy szybki zabieg regeneracyjny – w dniu ślubu nie robimy nic. Nawet mycie pukli powinno odbyć się na dzień przed, o maskach czy odżywkach nie wspominając. Odżywcze preparaty mogą bowiem obciążyć włosy, sprawiając, że staną się one śliskie i mniej podatne na działanie środków stylizujących.

 

Po ślubie

Gdy emocje już trochę opadną, a my odeśpimy Wielki Dzień, nastanie czas, by poddać się intensywnemu odżywieniu. Jednak by jakiekolwiek wartości odżywcze mogły przedostać się do wnętrza pojedynczego włosa, w pierwszej kolejności musimy pozbyć się warstwy pianek, lakierów i innych utrwalaczy. Porządne oczyszczenie mocnym szamponem jest więc niezbędnym elementem rytuału regeneracyjnego.

Narażone na wysoką temperaturę kosmyki tracą dużą część swojej naturalnej wilgoci – i dlatego właśnie użycie silnie nawilżającej mgiełki czy maseczki jest podstawowym krokiem poweselnej pielęgnacji. Świetnym sposobem, by niewielkim kosztem odżywić pukle są domowej roboty maski DIY. Pamiętając o zasadach PEHowej równowagi, możemy łączyć ze sobą ulubione kosmetyki z kuchennymi półproduktami. Sprawimy w ten sposób, że włosy odzyskają swój blask i siłę.

Przygotowując się do tego wielkiego wydarzenia, nie zapomnijmy jednak o tym, co jest w nim najważniejsze. Dając się bowiem porwać szaleństwu przygotowań, możemy pominąć kwintesencję, czyli wzajemną miłość. Uśmiech, pewność siebie i radość na myśl o wspólnej przyszłości zastąpią nawet nieudane włosowe stylizacje czy niedopasowany makijaż. Pamiętajmy: to nasz dzień, więc wykorzystajmy go do oporu!

 

Wpis gościnny przygotowany przez:


Odpowiedz Anuluj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

31 komentarzy

  • Dobra kondycja włosów sprawi, że fryzura będzie olśniewać. To tak jak z makijażem – na przesuszonej, zaniedbanej skórze każdy produkt wygląda o wiele gorzej! 😉

  • O tak pięknie zadbane włosy przed ślubem 🙂 to samo z skórą, zresztą z wszystkim 🙂

  • Jest tyle rzeczy, które trzeba zaplanować przed ślubem, że można osiwieć – to dopiero wpłynie na kondycję włosów 😉 Najbardziej podoba mi się podsumowanie wypowiedzi 😉

  • Ciekawe czy młode doczepiają sobie włosy na tę okazje i jaka to jest skala zjawiska.

  • Gosia

    Super wpis warto też napisać że czynniki zewnetrze czyli warunki atmosferyczne trzeba brac pod uwage w tym wielkim dniu mi na nic zdalo się prostowanie w dniu slubu padal deszcz i wilgoc spowodowała że wlosy się napuszyły wprawdzie bylo to widac dopiero na sali weselnej i tego dnia otym nawet nie myslałam ale z perspektywy czasu wiem że nie pomyslałam.

    • Bardzo słuszna uwaga! <3 Ja bym miała siano na głowie, gdyby było wilgotne powietrze 🙂

  • Szczerze mówiąc ja przed ślubem nie dbałam o wlosy intensywniej niż zwykle – ale generalnie pochodzilam do tego wszystkiego raczej na luzie, bez spiny i bez tradycyjnej pompy 😉

  • U mnie na szczęście problemu nie będzie. Ciekawe jak z potencjalna przyszłą żoną. 😉

  • Wpis idealny dla mnie ☺ co prawda ślub za rok, ale już teraz naczytałam się mnóstwa mitów. Super wpis i dziękuję za porady ☺

  • Bardzo fajny wpis, konkretne porady! I lubię Was obie dziewczyny, zagladam do jednej i drugiej z przyjemnością 🙂

  • lauralr

    Swietne rady zapisuje sobie twoj post na przyszlosc 🙂

    • Co prawda warto zacząć dbać o włosy już dziś, nie tylko od święta, ale w razie W zapisanie postu na pewno też się przyda 🙂

  • Osobiście należę do osób, które starają się regularnie dbać o włosy, więc przed ślubem nie musiałam organizować specjalnej akcji. Także dość nietypowo było ze ślubną fryzurą. Brałam ślub w Berlinie i nie miałam tam zaufanego fryzjera. O niemieckim guście mam średnie zdanie i ryzykować, że może trafię na sensownego stylistę, nie chciałam, więc doszłam do wniosku, że uczeszę się sama. Gdy przejeżdżaliśmy obcy ludzie z ulicy krzyczeli, że wyglądam jak księżniczka, więc chyba nieźle się sprawiłam:) Zresztą ślub mieliśmy na tyle nietypowy, że w sumie już pięć razy występowaliśmy w naszych ślubnych kreacjach i po zdanym egzaminie w dzień ślubu potem też już zawsze sama się czesałam. Za każdym razem trochę inaczej:) Ostatnio na naszą rocznicę ślubu, którą spędziliśmy na Balu Sukien Ślubnych. Także chyba jestem dowodem na to, że własnymi siłami, bez pomocy specjalistów, można zadbać, by włosy panny młodej w dzień ślubu wyglądały zjawiskowo:)))

    • Jak ktoś ma talent, to jak najbardziej. Popieram wszelkie DIY 🙂 gorzej jak ktoś ma dwie lewe ręce do spraw manualnych, tak jak ja.

  • Grunt to przetestować fryzurę czy się na pewno trzyma 😉

  • Włosy to bardzo istotny element w stylizacji ślubnej, choć ja specjalnie nie przygotowywałam włosów, do fryzjera poszłam na żywioł i wyszło super.

  • Oj pamietam moje obawy co do farbowania wlosow przed slubem, na cale szczescie wszystko sie udalo idealnie <3

  • Czyli już wiem, że moja fryzura bedzie do d… moje włosy maja tak słabą kondycje, że do slubu pójdę łysa

    • Na pewno nie będzie tak źle. Trzeba jednak pamiętać, żeby dbać o kondycję nie tylko odświęta.

  • Świetnie, że wspominasz o tym, aby o kondycję włosów zadbać odpowiednio wcześnie 🙂 Tak naprawdę nie każdy o tym myśli.

  • Jeśli zawczasu zadba się o włosy, aby były gęste i lśniące, to nawet prosta fryzura sprawi, ze będzie się wyglądać olśniewająco.

  • Uwielbiam olejowanie włosów, ale rzeczywiście na efekty trzeba trochę poczekać.

  • Ja swoje włosy przygotowałam tak, że po prostu ZAWSZE o nie dbałam 😉 W ten sposób były gotowe nie tylko do ślubu 😉 A i umyłam szamponem i nałożyłam odżywkę, które dała mi fryzjerka robiąca fryzurę. Wszystko wyszło na tip top 🙂

  • Zadbane włosy dodadzą pewności siebie 😉

  • Ślub to coś co mi nie grozi ale niektóre porady zapamiętam 🙂

  • Każda panna młoda marzy o pięknych i dobrze układających się włosach w dniu ślubu 🙂

  • Eh, nie myślałam zupełnie przed ślubem o stanie moich włosów 🙂

  • Skrzypek

    Panna Młoda nawet rozczochrana jest w tym dniu bardzo piękna.Piękna duchem,piękna wnętrzem.Co tam wlosy!!!

  • s

    Dobrze , że jesteś i przypominasz nam o tych wszystkich sprawach . Bez Ciebie nie wyobrażam sobie przygotowania do naprawdę wymarzonego ślubu . Pisz , pisz, pisz.