Czy warto robić próbny makijaż oraz fryzurę? I dlaczego TAK?

Autor: Data: 25 lipca 2017, 01:54 Kategorie: Pani Młoda, Podwykonawcy Komentarzy: 44

Znasz to uczucie, kiedy wybierasz się na próbny makijaż i fryzurę zwiedziona wspaniałym portfolio, a wychodzisz i czujesz się fatalnie? Zastanawiasz się wtedy, czy naprawdę jesteś tak brzydka, że już Ci nic nie pomoże, czy wizażystka schrzaniła sprawę. Ja niestety znam i jeśli jeszcze nie zadecydowałaś, czy opłaca się wydawać kasę na próbę, to po przeczytaniu tego postu podejmiesz właściwą decyzję.

Jednak sprawdzenie umiejętności wizażystki, to nie jedyny powód, dla którego warto uwzględnić ten wydatek w budżecie ślubnym. Równie ważną kwestią jest się upewnić, czy nie zareagujemy alergicznie na któryś z kosmetyków. Nawet jeśli nie masz skłonności do alergii, może się okazać, że coś ci nie służy. Na przykład podkład okaże się za ciężki, zapcha pory i wielka czerwona bulwa na nosie gotowa! Takich niespodzianek można uniknąć dzięki doświadczonej makijażystce, która potrafi rozpoznać typ cery.

Załóżmy, ze przejrzałaś miliard stron i znalazłaś wymarzony look. Ciężko nam jednak jednoznacznie określić, czy dany kolor bądź uczesanie będzie do nas pasować. Tak było w moim przypadku. Zakochałam się w konkretnym kolorze cienia do powiek znalezionym w sieci. Jednak w połączeniu z moją cerą naczynkową, skłonną do alergii i zaczerwienień, wyszła prawdziwa tragedia.

Dobór fryzury zostawiłam całkowicie wizażystce. To, jak się okazało, również było totalną klapą. Mogłam siebie zobaczyć dopiero, gdy już wszystko było gotowe. Dokładnie pamiętam, jak mnie zatkało. Z tego wszystkiego najgorsze było to, że mojej stylistce najwyraźniej się podobało, bo widząc moją minę, spytała z zadowoleniem: „Co? Aż zaniemówiłaś!”. Nawet nie wie, jak bardzo. Próbny makijaż i fryzura miały miejsce sześć lat temu, może od tego czasu nabyła większe doświadczenie i wiedzę, natomiast wiem, że działa do dzisiaj i na pewno nie chciałabym do niej trafić drugi raz.

Miałam to szczęście, że kolejna wizażystka była strzałem w dziesiątkę. Z Panią Violettą Kocerbą dogadałyśmy się od samego początku. Od razu można było wyczuć jej profesjonalizm. Wiedziałam, że czuje mój styl i ma na mnie pomysł, więc pozwoliłam jej działać. Efekt był zniewalający i nieporównywalnie lepszy od poprzedniej „metamorfozy”.  Dodam jeszcze tylko, że te zdjęcia są sprzed sześciu lat, kiedy nie było jeszcze mody na matowy makijaż, konturowanie twarzy i brwi.

Ważne, abyście dobrze się czuły w towarzystwie stylistki, bo atmosfera jest nie do przecenienia. Jeśli będziecie od początku nadawać na tych samych falach, możecie być pewne, że współpraca przebiegnie znacznie lepiej, a i podczas samego dnia ślubu zyskacie pewność siebie. To, jak wyglądamy, ma bowiem ogromny wpływ na to, jak się czujemy.


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

44 komentarze

  • Zdecydowanie warto zrobić próbny makijaż i fryzurę. Ja miałam trzy próbne makijaże i dopiero ten ostatni okazał się strzałem w dziesiątkę. 🙂

  • Ja robiłam i próbny makijaż i próbną fryzurę. Moim zdaniem warto, bo jednak człowiek ma wtedy pojęcie co makijażystka i fryzjerka mają na myśli, gdy mówią, że mają na nas pomysł. I ten pomysł albo nam się spodoba, albo niekoniecznie. W moim przypadku obie próbne rzeczy mi się podobały i miałam je później na własnym ślubie 🙂

  • I najważniejsze to czuć się wspaiale podczas tego dnia 🙂

  • Skrzypek

    Cudowne zdjęcia.Zakochałem się.

  • Rany, jaka niesamowita różnica! W szczególności ten drugi makijaż mi przypadł do gustu 🙂
    Ja również umówiłam się na próbny makijaż. A do fryzjerki poszłam i pokazałam co będę mieć na głowie (taki niby toczek w kształcie łezki), żeby wiedziała co wykombinować z włosów. Tak na prawdę to ten toczek “zrobił” mi cały look i było mi wszystko jedno co dokładnie będę miała zrobione z włosów.

  • Zdecydowanie tak! Ja sobie nie wyobrażam iść na żywioł z fryzurą nie próbując wcześniej czym fryzjer zamierza mnie uraczyć w tak ważnym dniu 🙂

  • Próbny makijaż czy fryzura to mus! Przecież to pannie młodej musi się najbardziej podobać, to ona jest królową wieczoru i jeszcze musi czuć się swobodnie, bez martwienia się o to, czy wsuwka kuje w głowę lub czy od tuszu zaczerwienią jej się oczy.

  • s

    Fajna fryzura i makijaż ! Tak , należy wszystko przetestowac , żeby nie było klapy 🙂

  • Powiem Ci, że nie wyobrażam sobie niewykonania próbnej fryzury i makijażu przed ślubem. Jak w tak ważny dzień można iść na żywioł?

  • oj zgadzam się, że próbna fryzura i makijaż to podstawa. Moja pierwsza próbna fryzura również była jedną wielką porażką 🙂

  • Kompletnie sobie nie wyobrażam nie robienia prób przed tak ważnym dniem. Często jak wybieram się na ślub czy inne imprezy też testuje makijaż czy wymyśloną fryzurę czy wszystko do siebie pasuje, czy się utrzyma, czy dobrze wyglądam mimo iż wykonuje to sama, więc w teorii znam swoje możliwości. Nie widzę innej opcji 😉

  • No powiem szczerze, że różnica niesamowita. Ja również uważam, że powinno się iść na makijaż i fryzurę próbną, żeby później klapy w najważniejszym dniu nie było 🙂

  • Pewnie, że warto! Nie wyobrażam sobie pójść w dzień ślubu do nie sprawdzonej wcześniej fryzjerki czy makijażystki. Kiedy jak kiedy, ale na własnym weselu nie chciałabym wyglądać jak siedem nieszczęść! Można próbować oszczędzać na organizacji ślubu, ale na próbnych fryzurach i makijażu to zdecydowanie nie 🙂

  • Ania (ksiazkowepodrozeanny.blogspot.com)

    Nie ma chyba nic gorszego niż panna młoda w nieodpowiednim makijażu (ewentualnie sukience – o czym mogłam się przekonać u Ciebie jakiś czas temu ☺).

  • Ja makijaż i fryzurę przed ślubem robiłam sama w domu 😉 I w sumie dobrze – bo zaoszczedzilam pieniądze, a jak spotkałam kiedyś koleżankę po próbnym to się jej wystraszylam 😉

  • Kamila

    Znając życie i tak nie byłabym zadowolna z żadnego. Za grubo, za krzywo :p

  • Zdecydowanie ważne jest porozumienie ze stylistka, które pozwala jej na poznanie nas, a nam na obdarzenie ją zaufaniem. 🙂

  • Raz dałam się pomalować mojej koleżance, wyglądałam tak okropnie, że do dziś nie używam makijażu i jest mi z tym bardzo dobrze 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    • Zazdroszczę 🙂 ja muszę co najmniej nałożyć podkład i maskarę. Inaczej wyglądam na mocno zaspaną 😉

  • Znaczna różnica 😀 Moja koleżanka po próbnym makijażu była tak niezadowolona, że na ślub pomalowała się sama… 🙂

  • Warto zrobić próbny makijaż i fryzurę, by być pewnym, że w ważnym dla nas dniu nic nas nie zaskoczy 😉 Przewidzimy czas przygotowań i nie będziemy musiały przejmować się, że coś nam nie pasuje. 😉

  • Faktycznie, Twoja pierwsza fryzura ślubna nie pasowała do Ciebie. Wyglądała sztucznie i niepotrzebnie dodawała lat. Ta druga jest o wiele lepsza – lekka, naturalna, dziewczęca – sama myślę o podobnej 😀 Początkowo chciałam uczesać się samodzielnie, ale teraz doszłam do wniosku, że nie znam się na fryzurach, a nie mam za bardzo czasu się nauczyć. Więc jednak zgłoszę się do profesjonalistki.

    Z makijażem jest łatwiej – kiedyś robiłam kurs wizażu, maluję się na co dzień i nie mam z tym problemu, by umalować się samej. Już nawet zrobiłam sobie 4 próbne w różnych wariantach, wybrałam 2 z nich – teraz muszę się zdecydować na ten jeden jedyny 😉

    Pozdrawiam!

    • Zazdroszczę, ja jakieś podstawy próbuję złapać od Ewy z Red Lipstick Monster, ale baaaaardzo daleka droga przede mną jeśli chodzi o wizaż 😉

  • Ewa

    Już pół roku przed ślubem pobiegłam na próbną fryzurę i makijaż! Niewiele później zmieniłam, jedynie kolor cieni do oczu, ale zawsze to coś. Przynajmniej wiedziałam, że dobrze wyglądam i dobrze się czuję 🙂

    • Dokładnie! Ja już wiem, że z czerwonym cieniem do oczu wyglądam… niekorzystnie 😉

  • Nie wyobrażam sobie, żeby robić sobie ślubny makijaż i fryzurę w ciemno, w dniu ślubu. Tak jak piszesz, może wyjść niezły koszmarek. Wcale nie trzeba długo szukać, by trafić na fryzjerkę, która zrobi nam na głowie kokon rodem z lat dziewięćdziesiątych.
    Ja na szczęście trafiłam dobrze, pokazałam przykładowe zdjęcia, powiedziałam o co mi mniej więcej chodzi, dziewczyny mi doradziły, lekko podtuningowały i byłam bardzo zadowolona. 🙂

    • Taki kokon właśnie ja na pierwszym próbnym otrzymałam 😀 Podkreśliło wszelkie mankamenty mojej urody 😀

  • Natalia

    Zdecydowanie nalezy wykonać fryzure i makijaż ślubny wczesniej bk to pdzeviez ma byc najpiekniejszy dzien. Jezeli sie.zle czujemy w makjazu i fryzurze to nie czujemy sie atrakcyjne i piekne:)

  • Ja nie robiłam ani próby makijażu, ani próby fryzury (w zasadzie nie tylko przed ślubem, ale i żadną inną większą imprezą, w zasadzie to malowana i czesana byłam tylko na swój ślub :P). Na szczęście wszystko wyszło idealnie, tak jak oczekiwałam. Przynajmniej jeśli chodzi o mój wygląd na ślubie.

  • Osobiście nie miałam próbnego makijażu, a fryzurę zrobiłam podobna jak chciałam na ślub przy okazji imprezy karnawałowej. Na szczęście mam sprawdzoną od lat fryzjerkę i kosmetyczkę, której mogłam w pełni zaufać i byłam zadowolona z efektu.

  • Dobry profesjonalista w każdej dziedzinie wart jest wysiłku szukania.

    • Podpisuję się pod tym każdą kończyną! 🙂

  • Przygotowania się do wielkich uroczystości wymaga czasu. Metodą prób i błędów znajdziemy swoją idealną fryzurę 😉

  • Całkowicie się z Tobą zgadzam. Panna mloda ma czuć sie wyjątkowo i pięknie, musi czuć się także doskonale w makijażu. Dlatego najlepiej przetestować wizażystkę 🙂

  • Temat dla mnie, że ho ho! Dosłownie kilka tygodni mój mąż fundnął mi “wizażystkę” – miał być make up, fryzura i zdjęcia. Cieszyłam się jak głupia – mimo, że ślub już dawno mam za sobą 😛 Chciałam mieć zdjęcie na stronę no i trochę poszaleć. Losie – co za kobieta!!! Umawianie się z nią – dramat! Makijaż śliczny, ale robiony w kompletnym roztargnieniu, więc trwał naprawdę za długo. Fryzurę mi zrobiła oby-oby (tylko z przodu, żeby na zdjęciu było widać), a zdjęcie było ładne tylko jedno – reszta… ech, szkoda gadać. Można się zniechęcić, prawda? Nie wyobrażam sobie takiej wizażystki w dniu ślubu bez sesji próbnej!!!

    • Czas ma również duże znaczenie w dniu ślubu, więc jeśli stylista będzie roztargniony, to może zepsuć cały scenariusz prac przedślubnych.

  • NA pewno warto, chociaż ja czesałam się na żywioł i wyszło super. W ogóle to dużo robiłam na żywioł :).

  • Ja nie byłam do końca zachwycona swoją weselną fryzurą i aż żałuję, że nie trafiłam na Twój wpis nieco wcześniej…

  • lauralr

    zdecydowanie warto trzeba byc pewnym ze bedzie sie wygladac zjawiskowo w tak wazny dzien

  • Przed tak ważnym dniem myślę, że zdecydowanie warto wypróbować opcje! Nie ma co brać kota w worku ;p Zresztą sama po opcji numer jeden doskonale się o tym przekonałaś 🙂 Opcja numer dwa zdecydowanie na TAK!

  • Najważniejsze żeby czuć się wyjątkowo! 🙂
    Ja zaryzykowałam 10 lat temu i poszłam na żywioł. Na szczęście z efektów byłam bardzo zadowolona 🙂

  • Z własnego doświadczenia wiem, że próbny makijaż czy fryzura są bardzo ważne! Z zawodu i wykształcenia jestem Technikiem Fryzjerstwa, swoje klientki wręcz namawiałam do próbnych fryzur i to w różnych wariantach. Minimum 5 zupełnie innych fryzur,choć najczęściej wracałyśmy do pierwszej. Były i takie, które mówiły, że ufają. Ja jednak byłam na tyle nie ugięta, że nie obyło się bez próbnych. Najważniejsze ma być zadowolenie klienta. Chwytałam się też makijaży. Siostra z moich usług korzystała nawet do ślubu więc chyba nie było aż tak źle 🙂

  • Ja nie robiłam próbnej fryzury i teraz żałuję, bo w innej wygladalabym o wiele lepiej.

  • Nie wyobrażam sobie sytuacji, że miałoby nie być próbnego makijażu i fryzury. Czułabym się bardzo niepewnie i dodatkowo stresowała.