O tym, jak spieprzyć organizację Targów Ślubnych…

Autor: Data: 21 kwietnia 2018, 08:00 Kategorie: Targi Ślubne Komentarzy: 13

Niedawno, 25 marca 2018, wzięliśmy udział w Targach Ślubnych w Londynie „Chosen Wedding Fair”… i wierzcie lub nie, ale była totalna klapa!

Przyjechaliśmy do Islington we wspaniałych humorach. Po drodze zahaczyliśmy o sklep ze świeżo wyciskanymi sokami i wesołym krokiem pospieszyliśmy do Assembly Hall. Potrzeba naprawdę wiele, aby przebić organizację Targów w Birmingham, ale takiej katastrofy się nie spodziewałam wcale.

źródło własne

Przede wszystkim działo się niewiele, żeby nie powiedzieć, nic. Wystawców można było policzyć na palcach rąk i nóg. Na hali było ciasno (gorzej jest chyba tylko na sławnych Targach Ślubnych w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie), a firmy (poza dosłownie czterema wyjątkami) nie zaprezentowały nic ciekawego. Nawet torty ślubne, które można było skosztować, były bardzo… nijakie. Mój kochany samouk – Ela – jedna z najlepszych przyjaciółek, robi znacznie lepsze torty i babeczki. Niebo w gębie! Sami zobaczcie.

Organizacyjną wtopą były również występy na żywo, które za nic nie przyciągały uwagi. Artyści nie zaprezentowali żadnych znanych kawałków i goście na sali traktowali ich jak muzykę w tle. A przecież można było z tego zrobić niezłe show!

źródło własne

Co niektórzy nawet nie pofatygowali się, aby zaprezentować swoje stoisko w przyzwoity sposób. Może nie wszyscy zwrócili uwagę, ale mnie kłuje w oko.

Ogólnie nudy na pudy i pewnie żałowalibyśmy wyjazdu, gdyby nie te cztery wyjątki, o których wspomniałam wcześniej.

 

  1. Beija Flor Studio (papeteria ślubna)

Zaproszenia, Save The Date, RSVP itp., a wszystko to z ręcznie wykonanymi ilustracjami, które firma ta dostosowuje do Waszych pomysłów i wizji. Prześliczne ilustracje w watercolour będą wspaniałym uzupełnieniem Waszego motywu przewodniego.

źródło własne

  1. The Slow-Mo Booth (fotobudka)

Niby temat już wyświechtany, ale jednak goście zawsze się świetnie bawią. Wystarczy dodać nowy, mały element, taki jak mini wideoklipy w zwolnionym tempie i możemy odgrzać całkiem smacznego kotleta.

  1. Photo Press (papeteria ślubna)

Powiecie: „Niemożliwe,! Kolejna?!” Ale takiej jeszcze Wam nie pokazałam. Zapamiętajcie minę swoich gości, których zapraszać będziecie na ślub wręczając gazetę. Pomysł mnie uwiódł.

 

źródło własne

  1. Dove Love Ceramics (topery na torty, upominki dla gości)

Zakochałam się w miniaturowych, porcelanowych i całkowicie spersonalizowanych laleczkach, podobiznach Par Młodych, które pieczołowicie i własnoręcznie przygotowywane są przez właścicielkę firmy. Uwielbiam niewielkie firmy, które wkładają całe swoje serducho w to, co robią.

źródło własne

Zawsze starajcie się znaleźć pozytywne aspekty w mało pozytywnych momentach w Waszym życiu i nigdy nie żałujcie niczego, co się w nim wydarzyło. Każda poznana przez Was osoba jest „either a lesson, either a blessing” (lekcją lub błogosławieństwem). Chosen Wedding Fair nie były alternatywne, jak się reklamowali, ale pośród zwykłego tłumu znaleźliśmy kilka osób wartych uwagi.


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 komentarzy

  • I dla tych kilku wyjątków warto było się tam pojawić. 🙂 Masz rację, coraz chętniej korzystam z usług maleńkich firm, czasem jednoosobowych, które zachwycają pomysłowością i jakością swoich usług. 🙂

    • I ciężko im się przebić na tle wielkich firm, które mają nieograniczony dostęp do reklamy, a przecież nierzadko mają świetne pomysły!

  • S

    Dzięki za nowy wpis , laleczki rzeczywiście super , papeterie i zaproszenia bardzo pomysłowe. Czekam z utęsknieniem na następne wpisy pozdrawiam 😄

  • Aleks

    wstyd się przyznać, ale jeszcze nigdy nie byłam na targach ślubnych;)ale wydawałoby się że skoro Londyn to wielkie wow, a tu jednak rozczarowanie:)

  • Fajnie, że tworzy się takie wydarzenia 🙂

  • Honorata

    Targi ślubne i taki wybór… uuuu podziękuję.

  • Zawodowo kiedyś zaliczyłem kilka takich imprez, nie mam dobrych wspomnień. Niestety cała branża ślubna jest trochę dziwna.

    • Właśnie dlatego w niej pracuję 😉 Każdy dziwak znajdzie coś dla siebie 😉

  • Figurki ceramiczne rzeczywiście są bardzo urokliwe 🙂 Szkoda, że klapa wyszła – nie spodziewałabym się tego po londyńskich targach, pewnie i Wy.

  • Fajnie, że mimo wszystko, udało się Wam znaleźć swoje “perełki”. Pomysł z gazetą jest doskonały i rzeczywiście tego jeszcze nie widziałam! 🙂

  • Nie przepadam za targami ślubnymi, choć lubię proces przygotowywania ślubu. 🙂
    Te zaproszenia ślubne z motywami akwareli są przepiękne!

    • Też jestem ich mega fanką <3 zwłaszcza z motywem lasu <3

  • Anja

    Gdybym teraz przygotowywała się do ślubu, tyle byś mi doradziła! Ale i tak z uśmiechem śledzę Twoje arcyciekawe wpisy. Czekaj na kolejny! <3